Magazynowe poszukiwania materaca

Od kilku lat pracuję w firmie, która zajmuje się produkcją materacy. Ja pracuję na magazynie na wózku widłowym. Bardzo lubię swoją pracę, ponieważ zawsze mam co robić. Zresztą mamy bardzo fajną ekipę na zmianie, więc do pracy aż miło chodzić. Wiadomo, że czasami się nie chce. Myślę, że każdy tak ma i nie jest to zależne od tego, czy lubimy swoją pracę czy nie. Najmniej lubię jak dwa razy do roku zmuszeni jesteśmy przeprowadzać inwentaryzację. Jest to wtedy dużo stresu, ponieważ często okazuje się, że czegoś brakuje. 

Materac odłożony na inne miejsce

materac h4Ostatnio mieliśmy taką sytuację, że podczas inwentaryzacji musieliśmy zostać w pracy dwie godziny dłużej, ponieważ nie odliczył nam się jeden materac h4. Bardzo skrupulatnie prowadzimy nasze załadunki i zgodnie z nimi materac powinien być u nas na miejscu. Zresztą to samo wychodziło na komputerze kierownika, który widzi jakie ilości materacy były zamówione. Oczywiście zaczęło się wielkie poszukiwanie. Taki materac h4 to nie są małe pieniądze, więc musiał się gdzieś znaleźć. Szukaliśmy wszędzie gdzie się dało. Po półtorej godzinie doszliśmy do tego, że materac został odłożony nie w to miejsce, w którym powinien być. Niestety trochę to trwało, ponieważ musieliśmy po kolei sprawdzać wszystkie regały i naklejki z modelami. Okazało się, że materac leży na najwyższej półce, czyli w miejscu, które nie jest dla niego przeznaczone. Nie mam pojęcia jak się tam znalazł, ale prawdopodobnie było to wynikiem ratowania materacy po tym jak nam zalało magazyn podczas jednego z ulewnych deszczy. Najważniejsze, że wszystko skończyło się dobrze, a my mogliśmy udać się do domu po ciężkim dniu. Dobrze, że jutro mam wolne, ponieważ czuję się strasznie zmęczony. Jednak takie poszukiwania to dużo nerw. Tym bardziej, że jeden zaczyna oskarżać drugiego o niedopilnowanie, co niestety skutkuję bardzo napiętą atmosferą. Pomimo tego, że się bardzo dobrze między sobą dogadujemy to wiadomo, że zostanie w pracy dwie godziny dłużej z powodu zaginionego materaca nikomu nie wychodzi na dobre. 

Inwentaryzacja zakończona, materac h4 został odnaleziony. Teraz mamy spokój przez najbliższe pół roku, aż do czasu kolejnego liczenia stanów magazynowych. Oczywiście po dniu wolnym każdy wrócił do pracy w lepszym humorze i teraz tylko sobie żartujemy z tej sytuacji, wtedy jednak nikomu do śmiechu nie było. Na całe szczęście wszystko dobrze się skończyło. Materac był u nas i nie wyjechał, gdzieś przez przypadek bo ktoś źle policzył towar. Wiadomo, że w takim przypadku ciężko już cokolwiek ustalić.